Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Felietony. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Felietony. Pokaż wszystkie posty

piątek, 18 października 2013

Tak typuję ligę angielską: Spokojne utrzymanie się w lidze !

Dla nich sezon będzie bez fajerwerków, ale i bez grobowych nastrojów!

Mamy za sobą 7 kolejek Barclays Premier League. Miejsca spadkowe są już przeze mnie wytypowane. Czas na te drużyny, które powinny kolejny sezon "przezimować" w najlepszej angielskiej lidze. Już 7/38 sezonu pokazuje, że podjąłem się bardzo ciężkiego zadania. Dopiero po ostatnim meczu tych rozgrywek będę mógł podsumować jak mi wyszły typowania, które już za chwilę będziecie mieli okazję poznać.

środa, 2 października 2013

What's the MATA Juan !?


 Juan Mata przechodzi(ł) kryzys w Chelsea



   Przychodzisz do topowego angielskiego klubu, dostajesz szansę i w pierwszym meczu strzelasz gola. Z meczu na mecz grasz coraz lepiej. Udaje Ci się wspinać w hierarchii klubu poprzez kolejne bramki i asysty. Grasz widowiskowo. Stajesz się kluczową postacią i wybrany zostajesz dwa lata z rzędu jako najlepszy zawodnik w składzie. Zdobywasz Champions League, Ligę Europejską i Mistrzostwo Europy ze swą reprezentacją.

wtorek, 20 sierpnia 2013

Tak typuję ligę angielską: Walka o utrzymanie !

Walka o być albo nie być. Walka na śmierć i życie.

   Jesteśmy po 5 kolejce jednej z najlepszych lig na świecie. W Barclays Premier League zawsze jest ciekawie jednak w tym sezonie wszystko wskazuje na to, że będziemy sezon 2013/2014 pamiętać za to, że jest lekko zakręcony. Jak karuzela, bo przed sezonem wiele stanowisk menedżerskich zmieniło właściciela. A podczas trwania sezonu, liczba tych stanowisk pewnie wzrośnie (już zwolniono Di Canio).  Jak kalejdoskop, bo ułożenie tabeli jest tasowane niczym karty przez doświadczonego pokerzyste. Jak rollercoaster, ponieważ drużyna z dołu może podnieść się kosztem tej, która siedziała na szczycie. 

czwartek, 9 maja 2013

Chelsea vs Benfica: Droga Chelsea do finału Ligi Europejskiej

Droga pełna niespodzianek




15 maja odbędzie się finał Ligi Europejskiej. Tego dnia w stolicy Holandii zmierzą się Chelsea i Benfica. Jak to się stało, że Chelsea będzie uczestniczyć w tym meczu? Zaraz sobie wszystko przypomnimy.

poniedziałek, 11 marca 2013

Rocznica powstania CHELSEA FC

108 lat i jeden dzień!


Jesienią 1904r. przedsiębiorcy budowlani, bracia Henry Augustus i Joseph T. Mearsowie, nabyli obiekt Stamford Bridge, który był oddany do użytku już od 1877r. Przerobili go z lekkoatletycznego na typowy stadion piłkarski i planowali go sprzedać miejscowemu Fulham FC. Klub odmówił kupna tego obiektu i bracia postanowili założyć własny klub. Klub otrzymał nazwę sąsiedniej dzielnicy stadionu - Chelsea.

czwartek, 7 marca 2013

Nasycenie, sen, zadyszka, czy kryzys Premier League?

Liga angielska już nie dominuje!

Sezon 2012/2013 dla angielskich klubów w Champions League można powiedzieć, że skończył się już w pierwszej rundzie fazy pucharowej. Oczywiście teoretycznie mamy jeszcze Arsenal, ale ryzykuję wiarygodnością tego felietonu i piszę już tak jakby Arsenal odpadł choć zdaję sobię sprawę, że nie powinienem tak robić.

Tak naprawdę, gdyby nie Chelsea, to tamten rok byłby podobny. Przecież po pierwszych meczach tej samej fazy w tamtym sezonie, nie dość, że tylko dwie drużyny były w najlepszej szesnastce, to jeszcze Arsenal i "The Blues" byli w katastrofalnej sytuacji. Milan wygrał z "Kanonierami" 4-0 zaś Napoli ograło ekipę Andre Villasa Boasa 3-1. Wyjść udało się tylko Chelsea i samotnie reprezentując już ligę, wygrała cały turniej. A w 2008r. był angielski finał, w 2005r. w półfinale były trzy drużyny z Premier League.

niedziela, 24 lutego 2013

Tego sezonu raczej nie uratujemy



Znowu zmiennik ratuje nam skórę


Mecz rewanżowy nie był, podobnie jak i ten pierwszy w Pradze, znakomity. Pierwsza połowa była wręcz tragiczna. Fernando Torres raz po raz próbował otworzyć wynik, ale jak to bywa w jego przypadku - nieskutecznie. Sparta zaś cisnęła, atakowała aż uzyskała prowadzenie w 18 minucie. Bramkę zdobył David Lafata. Po podaniu od kolegi z drużyny, czeski napastnik miał prawie pustą bramkę. Myślałem, że wtedy nasi się rzucą wściekle do ataku za podrażnienie. Przecież ten wynik oznaczał dogrywkę. Stało się coś odmiennego. Piłkarze "The Blues" grali czasem jakby zaczynali przygodę z piłką, błędy się mnożyły, ataki były kompletnie bez ładu.

czwartek, 21 lutego 2013

Dobry skok z trampoliny dla Nigeryjczyka

Szalone 365 dni dla Victora Mosesa!


Gdybym miał o nim napisać rok temu, byłaby to krótka notka, z której nic by nie wskazywało, że to nadzwyczajny piłkarz. Moses, Ten gracz jest przykładem jak kariera może się zmienić w ciągu roku in plus.

Otóż w lutym 2012 roku, Victor Moses był piłkarzem Wigan Athletic a ta drużyna była na najlepszej drodze....do spadku z Premier League.

sobota, 9 lutego 2013

Gdzie w tej chwili jesteśmy? Co w tej chwili znaczymy?

Zagadki, problemy i niepewność !


Ostatnio nie mamy za bardzo udanych wyników. Na pewno ciężko jest je osiągnąć jeśli problemy w klubie piętrzą się a teraz niestety tak dzieje się na Stamford Bridge. Żeby myśleć o zdobyciu jakiegokolwiek trofeum w tym sezonie, należy rozwiązać chociaż część z nich.

czwartek, 17 stycznia 2013

Ile Anglii jest w Chelsea?!

W poszukiwaniu powodów złej formy.

Od dawna zarzuca się nam, że mamy w klubie zbyt mało angielskich piłkarzy. Kiedyś patrzyło się na to jako desperackie zarzuty innych klubów pod nasz adres, bo byliśmy niepokonani. W czasach niepewnej formy postanowiłem przyjrzeć się bliżej temu problemowi.

wtorek, 1 stycznia 2013

Jaki był ten rok 2012!

Podsumowanie ubiegłych 12 miesięcy!


Rok 2012 jest już historią. Mistrzostwa Europy w Polsce i Ukrainie, Igrzyska Olimpijskie w Londynie oraz wiele innych sportowych wydarzeń miało miejsce. W naszym klubie też się sporo działo. Na pewno nie było to zwyczajne 365 dni. Przejdźmy więc przez wydarzenia w Chelsea w ubiegłym już roku.

czwartek, 6 grudnia 2012

Tylko spokój może nas uratować!

Chelsea żegna się z Ligą Mistrzów

Kryzys w Chelsea jaki jest każdy widzi. Może nie będę pisał o tym jak bardzo jest źle w tej chwili z nami, bo każdy na swój sposób to przeżywa i czuje. Mam na celu raczej wypowiedzenie się jak przetrwać dany sztorm, by jak najmniej w nim dryfować.

sobota, 1 grudnia 2012

Najgorsza seria od 18 lat!

11 dni=4 mecze=2 punkty=2 trenerów=dramat


Blamaż z Juve...
Na takie określenie tylko zasługuje ten mecz w wykonaniu Chelsea. Wyszliśmy piątką obrońców, co sugerowało, że będziemy kurczowo bronić bramki i czekać na kontry. Wtedy pomyślałem, że no cóż, zespół nie gra super teraz w ataku więc "Jak trwoga to do autobusu". Niestety, obrona była dziurawa niczym ser szwajcarski, piłkarze wydawali się być zagubieni a przeciwnicy nie zamierzali patrzeć tylko na to jak nieporadnie grają "The Blues". Przewaga przez cały mecz co dało 3 bramki i drużyna gospodarzy są bardzo blisko awansu na koszt naszej drużyny. 

czwartek, 15 listopada 2012

Liga Angielska najlepsza na świecie.

Barclays Premier League jest nr 1 na globie!

Tak! Dobrze czytacie, chociaż mam nadzieję, że większość o tym wie, bez dodatkowych argumentów i wytłumaczeń. Barclays Premier League jest powszechnie przez większość uznawana za najlepszą ligę na świecie.

czwartek, 8 listopada 2012

Przepis Chelsea na sukces w LM

Co by było gdyby...?!

19 maja 2012r. - Ten dzień będzie datą pamiętaną bardzo dokładnie przez kibiców "The Blues". W tym oto dniu marzenia Romana Abramowicza, piłkarzy Chelsea oraz wszystkich, którzy są sercem za tym klubem, zostały spełnione. Chelsea wygrywa Champions League.

czwartek, 1 listopada 2012

Czy sędziowanie w Anglii jest adekwatne do poziomu rozgrywek?

Uciążliwe kontrowersje !

Prócz 22 piłkarzy, na boisku znajduje się jeszcze jeden człowiek, od którego zależą losy meczu, ponieważ to jego zdanie jest najważniejsze i ostateczne oraz którego rola jest niektórym kobietom nieznana. Chodzi tu o głównego sędziego piłkarskiego.

środa, 17 października 2012

Kibic kibicowi nie równy, ale...?

Co oznacza pojęcie kibica?

...czy powinno się dzielić kibiców na lepszych i gorszych? No właśnie. Takie pytanie sobie zadałem po pewnej sytuacji, o której wspomnę i zamierzam zrobić na ten temat dygresję, która mam nadzieję zachęci was do podzielenia swojego zdania odnośnie tej kwestii.

      Otóż, niedawno obchodziłem swoją małą rocznicę. Minęło 9 lat odkąd jestem kibicem Chelsea. Nie powiem, szybko mi ten czas zleciał, postanowiłem napisać o tym wydarzeniu na pewnym portalu społecznościowym. Spotkałem się z trzema różnymi reakcjami. Na początku, fanka VFL Wolfsburg gratulowała mi i podziwiała to, że tak długo wobec jej stażu kibica już jestem za Chelsea. Z kolei fan Legii mówi, że od 4 roku życia już chodził z palcami ułożonymi w literę "L". Najbardziej jednak zdziwiła mnie reakcja fana klubu "Czerwonych Diabłów". Pomimo to iż nasze kluby się nie lubią, nie spodziewałem się takiej reakcji. Przytoczył fakt iż te 9 lat temu czyli w roku 2003 klub zakupił bogaty rosjanin Roman Abramovich. Cóż, nie musiałem pytać, wiedziałem do kogo i po co była ta aluzja, a już dodanie komentarza w stylu "Od tego roku kibicuję PSG" trochę mnie zirytowała.

     No dobrze, dość już o moich historiach, przejdźmy zatem do konkretów. O co mi chodzi? Zastanowiłem się nad pewną rzeczą a mianowicie: Czy długość, okoliczność zaczęcia kibicowania i sam styl czy intensywność dopingowania mogą segregować kibiców w kategoriach? Czy te i wiele innych czynników mają wpływ na jakość bycia fanem?

     Czynnik długości kibicowania jest tak jakby tylko w pewnym stopniu zależny od nas. Myślę, że powiedzenie "Od urodzenia jestem kibicem klubu X" należałoby traktować pół żartem - pół serio. Jestem przekonany, że dziecko bez jakiegoś wpływu osób starszych nie byłoby zainteresowane zainteresowaniem się jakimkolwiek klubem a na pewno nie na dłuższą metę. Pięcioletnie dziecko, odpowiadające grzecznie rodzicom na pytanie: "Jaki jest Twój ulubiony klub?" przypomina nieco pewien wierszyk na pamięć "Kto Ty jesteś? Polak mały..." Także to bardziej jest rodzaj kibicowania nie w pełni świadomego, nie w pełni z własnej woli lub po prostu można powiedzieć, że jest to wpajane kibicowanie co nie jest złym zjawiskiem choć dla niektórych może to brzmić niezachęcająco.

     Związane z długością kibicowania są też okoliczności w jakich zaczęło się kibicować danemu klubowi. Nie trawię czegoś takiego jak ktoś starszy o pokolenie lub dwa mówi:" Ja to kibicowałem Chelsea jak była jeszcze w Division 2." No i co z tego? Owszem, szacunek się należy takiemu kibicowi, ale to nie jest wina młokosa, że przyszedł na świat wtedy i wtedy. Wiadomo też, że sukcesy klubu oczywiście przyciągają wielu kibiców. Ważnym jest to, czy potem w tych trudniejszych chwilach potrafimy być wierni swemu klubowi. W przeciwnym przypadku jesteśmy nikim innym jak popularnym "sezonowcem". A raczej nikt się za takiego nie uważa.

     Usłyszałem też kiedyś zdanie, że "Jeśli nie byłeś na meczu swej drużyny, to nie jesteś jej kibicem. Co najwyżej sympatykiem." A ja się pytam: Co z odległością? Z sytuacją finansową? Co jak ktoś mieszka naprawdę na drugim zakątku świata? Czy on musi jechać na mecz, by być całym sercem z drużyną? Oczywiście, że nie. To prawda. Pewnie niezapomnianym przeżyciem jest poczuć atmosferę Stamford Bridge, gdy Chelsea gra z Arsenalem u siebie. Czy jednak ktoś, kto nie ma czasu, by pójść, pojechać, przypłynąć czy przylecieć na mecz, ale ogląda go w telewizji lub tak samo przeżywa to wydarzenie, może nazywać się kibicem? Myślę, że jak najbardziej. Inaczej nie byłoby mowy o czymś takim jak klub o randze europejskiej czy globalnej tylko co najwyżej krajowej.

     Skoro został poruszony temat transportu a z transportem wiążą się koszty, nie wolno też ominąć zagadnienia "posiadania" a żeby to brzmiało bardziej boiskowo to nazwijmy to "zestawem kibica". Ktoś ma może tylko jakąś kartkę z logo Chelsea, ktoś trzyma koszulkę sprzed kilku sezonów, a jeszcze inny ma większość możliwych gadżetów. Który z nich jest najlepszym fanem Chelsea? Z wyglądu, może ten ostatni a od wewnątrz są wszyscy tacy sami. Czy masz jeden plakat, czy kilka kompletów koszulek, to jesteś kibicem klubu.

     Bo liczy się, że my wszyscy tworzymy daną społeczność fanów i to jest w tym najpiękniejsze i najważniejsze. Mamy wspólnych wrogów, idoli, stadion, barwy, wspólne problemy, porażki oraz radości i zwycięstwa. Twoim najważniejszym bogactwem nie jest liczba flag, biletów na mecz czy lata przeżyte razem z klubem. Takim bogactwem są Twoi przyjaciele mający miłość do tego samego klubu. To są wspólne piosenki śpiewane z nimi. To są też chwile, gdy Twój klub wygrywa Champions League, ligę, puchar, awansuje bądź też po prostu wygrywa mecz czy też strzela gola. Nieważne jakim kibicem jesteś. Ważne, że po prostu nim jesteś i się nim czujesz.


czwartek, 4 października 2012

Kto jest nr1 w historii Chelsea?!?

Najlepszy gracz w historii Chelsea! Kto nim będzie?


Oficjalny magazyn Chelsea Londyn w celu uczczenia swojego setnego numeru, zorganizował plebiscyt na najlepszego piłkarza "The Blues" w całej historii trwania klubu. Lista najlepszej setki graczy zostanie oczywiście opublikowana w tym magazynie. 

Głosować można było od 17 września do 1 października. Magazyn starał się pozyskać jak najwięcej głosów na ten temat, by odzwierciedlić możliwie jak najdokładniej opinię kibiców Chelsea na całym świecie. Jak można było głosować? Mieszkańcy Londynu będą mogli zagłosować, oddając głos w adresie siedziby magazynu : 3 piętro Stamford Bridge, Fulham Road, Londyn, SW6 1HS. Reszta mogła też zagłosować na formularzu na stronce oficjalnej Chelsea bądź też wysyłając nazwisko swojego kandydata na e-mail: cfc.magazine@trinitymirror.com.

Można było tylko jednego gracza wybrać także należało zastanowić się porządnie nad swoim wyborem. Czy najlepszym graczem w historii będzie ktoś z obecnej kadry jak np: John Terry, Frank Lampard, Ashley Cole bądź Petr Cech a może będzie to ktoś, kto dał

wiele "Niebieskim" w dalszej lub bliższej przeszłości. Do tego grona można zapisać: Didiera Drogbę, Gianfranco Zolę, Dennisa Wise, Kenny'ego Dixona, Bobby Tamblinga, Petera Bonettiego, Jimmy'ego Greavesa, Petera Osgooda i wielu wielu innych.

Może nie będę ich przedstawiał szczegółowo, zostawię sobie ten zaszczyt po ogłoszeniu oficjalnych wyników, ale było z czego wybierać. Piłkarz zwany "Królem Stamford Bridge", którego prochy leżą pod punktem rzutu karnego przy trybunie Shed End. Najmłodszy zawodnik w historii ligi angielskiej, strzelający ponad 100 bramek. Bramkarz z równo 600 meczami dla "The Blues".  Drugi wśród strzelców w klubie z dorobkiem 193 goli, pierwszy z 202 bramkami. Zawodnik zdobywający bramkę po 21 sekundzie od momentu wejścia na boisko. Wielokrotny piłkarz roku w Afryce. 3 bramkarz pierwszej dekady XXI wieku. Wieloletni kapitan Chelsea oraz reprezentacji Anglii oraz najskuteczniejszy pomocnik Premier League.

Uważam, że jest to niezły dorobek naszych wspaniałych piłkarzy. Gdyby tak jeszcze dodać sukcesy międzynarodowe (Liga Mistrzów i Puchar UEFA) oraz puchary międzynarodowe(Mistrzostwa Świata i Mistrzostwa Europy), to można by uzbierać niemałą kolekcję a nie wymieniłem wszystkich sukcesów, bo zajęłoby mi to o wiele wiele więcej czasu.

Te wszystkie nazwiska są przeczeniem pewnej teorii głoszonej przez niektórych fanów innych drużyn, będących najwyraźniej zazdrosne o to, że ten londyński klub święci teraz swoją złotą erę. Ta teoria brzmi:"Chelsea to klub bez historii". Nawet nie wiecie jak ciężko mi było napisać to co wziąłem w cudzysłów. Jak można nazwać jakiś klub bez historii skoro od ponad pół wieku dostarcza swoim fanom tak utalentowanych ludzi w piłce nożnej, od kilkunastu lat jest się w elicie Anglii i Europy a i stadion jest w tym samym miejscu nieprzerwanie od powstania klubu. Tacy ludzie co tak uważają, są po prostu płytcy w swoich poglądach (o ile mają jakieś poglądy lub wiedzą co to w ogóle jest).

Wracając do plebiscytu, osobiście wpisałem Franka Lamparda. To jest mój idol od początku kibicowania za Chelsea. Cenię go za oddanie klubowi, finezyjną technikę, wytrzymałość fizyczną, ale też bardzo dobrą odporność psychiczną i inteligencję. A wy, kogo byście wpisali i dlaczego? Przedstawcie swoją opinię w komentarzach.